• Black Facebook Icon
  • Black Instagram Icon

© 2018 Michał Ostaszewski 

Pierwsze wrażenia z pracy z głowicami Syrp


Tworzenie Timelapsa na ponad 3000m.n.p.m.

Na przełomie stycznie i lutego, miałem okazję spędzić kilka dni we Włoskim Passo del Tonale. Miejscowość ta położona jest na wysokości 1800m.n.p.m. a jedną z kolejek gondolowych można się dostać na ponad 3000m.n.p.m. by podziwiać przepiękne panoramy Alp. Dzięki uprzejmości sklepu FOTO7 z Gliwic który jest polskim przedstawicielem firmy Syrp w Polsce miałem okazję zabrać ze sobą na ten wyjazd kontrolery ruchu i slajder tej marki, dodatkowo wsparty dwoma statywami Manfrotto 190XPRO3. Oto moje pierwsze wrażenia z pracy z tym sprzętem. Fotografując bardzo często staram się dostać w miejsca, które są trudno dostępne a warunki do fotografowania po prostu wymagające przez co staram się znaleźć kadry które są po prostu rzadkie i przez to wyjątkowe. Bardzo często w takiej grze dużą rolę gra pogoda. Tym razem też tak było. Mimo iż w Passo del Tonale spędziłem 6 dni to jedynie tylko podczas dwóch warunki pogodowe można by nazwać obiecującymi do fotografowania, pozostałe 4 były zasnute niskimi chmurami które skutecznie niwelowały jakiekolwiek „światło” do fotografowania spisałem na straty. Mimo tego miałem wystarczająco dużo czasu by sprawdzić w akcji głowice Syrp.

W zimie dodatkowym atutem który bardzo lubię w fotografowaniu krajobrazu jest to, że po zdjęciach dość łatwo i szybko można dostać się na dół zjeżdżając na nartach. Do góry niestety trzeba wszystko wnieść w o własnych siłach lub jak udawało mi się podczas tego wyjazdu, dostawać się na miejsca z których fotografowałem za pomocą kolejki.



Przyglądając się wykonaniu głowic ruchu Syrp, wszystko należy ocenić w najwyższymi notami. Widać że zostały one zaprojektowane tak by znieść trudne warunki w których nie jedno krotnie przychodzi fotografować. Sam podczas tego wyjazdu wystawiałem je na działanie, temperatur poniżej -15, silnego wiatru i śniegu. Całość spisała się świetnie. Na pochwałę zasługują baterie(zarówno w Genie jak i Genie mini) które przy tych temperaturach po kilku dniach i nie jednym wypadzie na mróz (sumarycznie około 6h pracy na mrozie i wiele więcej godzin samego wychłodzenia) wskazywały nadal przynajmniej połowę swojego poziomu na jednym ładowaniu.



Użytkowanie

Jeżeli chodzi o sam zamysł i zasadę działania głowic syrp to zostały one tak stworzone by posiadanie każdego z możliwych setup-ów, poczynając od jednej głowicy Genie Mini, rozszerzała możliwości prowadzenia aparatu. I tak poczynając od jednej głowicy Genie mini możemy poruszać aparatem w jednej osi, posiadając dwie głowice mini już w dwóch osiach (potrzebne są dodatkowo ramiona - Pan Tilt Kit) oraz największa Głowica Genie, pozwala nam na poruszanie aparatem po slajderze. To wszystko sprawia że możemy z łatwością dopasować zestaw do swoich możliwości a także możemy mieć kontrolę nad ilością sprzętu który ze sobą zabieramy, co przy fotografowaniu w tak wymagających warunkach ma krytyczne znaczenie. W trakcie moich testów i pracy z tym sprzętem nie obyło się również bez pewnego rodzaju komplikacji. Po pierwsze warunki w których przyszło mi fotografować były naprawdę dość ekstremalne, ponieważ zimno i wiatr bardzo szybko uświadomiły mi że praca z tak dużą ilością sprzętu w zimowych rękawicach i to na dodatek w pośpiechu(kiedy każda minuta ma znaczenie gdy uciekają warunki) nie jest najlepszym rozwiązaniem. Tu pojawia się jeszcze jedna kwestia która dość mocno dała mi się we znaki, do obsługi głowic i zaprogramowania ich pracy potrzebny jest smartfon. Klikanie w dotykowy ekran i niewielkie fizyczne przyciski głowicy Genie w rękawiczkach, to nie była najprostsza rzecz którą przyszło mi robić. Nie mogę powiedzieć że to wada tego sprzętu, ponieważ gdybym fotografował już przy temperaturze około zera stopni, pewnie nie przyszło by mi to nawet do głowy, ale przy -15 i silnym wietrze dość mocno zapadło mi to w pamięć. Cała reszta sprawowała się bez zarzutu jednak przestrzegam że płynna praca z pełnym setupem wymaga obycia i dokładnego planowania efektu jaki chce się uzyskać, można dzięki temu zaoszczędzić naprawdę wiele czasu.

Poniżej prezentuję timelapsa którego stworzyłem z ponad 3000 pojedynczych zdjęć przy użyciu:

2x Syrp Genie Mini

1x Syrp Genie

1x Syrp Magic Carpet 180cm

1x Syrp Genie Mini Tilt Pan Kit

2x Manfrotto 190XPRO3

Aparat&Obiektywy:

Canon 6D mark 2

Canon 16-35 f4L IS USM

Canon 135 f2L USM


Dziękuję za pomoc w zdjęcia z backtage'u Wojtkowi Bulasowi.


72 wyświetlenia
logo czarne.png