Zdjęcia Drogi Mlecznej - jak zacząć?

Każdego roku nadchodzi czas kiedy wszyscy zaczynają dużo mówić o tajemniczej Drodze Mlecznej na nocnym niebie. Prawda jest taka, że w tym całym zamieszaniu rzadko kiedy można trafić na rzetelne informacje które kompletnemu laikowi pozwolą na początku zobaczyć Drogę Mleczną na niebie a później ją uchwycić na zdjęciu. Tak więc od początku.

Marcowa Droga Mleczna wschodząca nisko nad południowo wschodnim horyzontem pod koniec nocy. Tak dobrze naświetlona Droga Mleczna to efekt 4 minutowej ekspozycji z montażem paralaktycznym.

Czym jest Droga Mleczna?

Droga Mleczna to galaktyka w której znajduje się nasz Układ Słoneczny. Jest to wielkie skupisko(szacuje się że znajduje się w niej od 100 do 400 miliardów gwiazd) skupisko gwiazd i pyłu międzygwiezdnego wspólnie związane grawitacyjnie, o średnicy około 100 000 lat świetlnych. Oczywiście wokół gwiazd krążą też planety, a w przestrzeni jest również setki czarnych dziur i innych ciał niebieskich ale to już raczej ciekawostka :) Droga Mleczna zawdzięcza swoją nazwę greckiej mitologii i wyobrażeniom o tym, że na nocnym niebie zostało przez bogów wylane mleko. Zresztą sam jej widok na nocnym niebie pozbawionym w starożytności zanieczyszczenia światłem musiał być naprawdę spektakularny.


Galaktyczny dysk i centrum Drogi Mlecznej w zenicie w chilijskich Andach. Jest to panorama całego nocnego nieba wykonana z wielu ekspozycji z czego każda zrobiona była Canonem 5Dmk4 z obiektywem 24mm f1.4L USM II, 20s, ISO3200, f/2.8

Kiedy i gdzie ją zobaczymy?

Drogę Mleczną widać tak naprawdę cały rok. ALE.. w ciągu roku widać różne jej fragmenty. Jednak fragment który jest położony na zewnątrz od jej centrum i który widzimy w zimowych miesiącach jest na tyle subtelny, że w zasadzie bardzo cieżko zaobserwować go gołym okiem, a jeśli już to musimy być naprawdę w ciemnym miejscu. Dlatego też najlepszym okresem na obserwacje Drogi Mlecznej są miesiące od marca do października. Najbardziej popularnym miesiącem na obserwacje jest natomiast sierpień. Wtedy to korzystny układ wstęgi Drogi Mlecznej przechodzi przez zenit zaraz po tym jak zapadnie noc, w dodatku jest wtedy ciepło i to właśnie sprawia że najprzyjemniej będziemy mogli wtedy obserwować rozgwieżdżone niebo. Należy jednak wiedzieć o której godzinie i w jakim fragmencie nieba jej szukać.

W marcu Drogę Mleczną zobaczymy wstającą nisko nad południowo wschodnim horyzontem pod koniec nocy czyli w godzinach 2.00-3.30. W kwietniu i maju również te godziny(przesuną się one nieznacznie bliżej północy) i położenie będzie dość podobne ze względu na skracającą się noc i zbliżanie się do przesilenia letniego. Miesiące przed przesileniem letnim są najlepszym okresem na obserwacje centrum Drogi Mleczne z terenów Polski, to właśnie najciekawszy czas na fotografowanie tego obiektu na nocnym niebie. W czerwcu w większości Polski w zasadzie Drogi Mlecznej nie zobaczymy a to za sprawą właśnie przesilenia letniego i braku nocy astronomicznej. Noc astronomiczna to sytuacja kiedy Słońce chowa się pod horyzont więcej niż 18 stopni, w czerwcu niestety w większości naszego kraju nie mamy takiej sytuacji i mamy wtedy do czynienie z tak zwanymi „białymi nocami”. Obserwowanie Drogi Mlecznej wtedy jest w zasadzie nie możliwe ponieważ niebo jest jasne a nocne niebo pozbawione kontrastu. Jeżeli jednak mieszkasz na południu Polski to możesz próbować, im dalej na południe tym białe noce są krótsze a noc astronomiczna się wydłuża. Bardzo przydatne okaże się tutaj korzystanie z aplikacji takich jak Exsate Golden Hour czy Photopills. Ta druga jest akurat płatna ale to mega dobry kombajn do planowania swoich zdjęć, bez obaw znajdziecie jednak wiele innych darmowych opcji. Najważniejsze by aplikacja dawała możliwość sprawdzenia czasu trwania nocy astronomicznej z danego położenia. Jeśli już mamy wystarczająco ciemne niebo to w czerwcu i lipcu Droga Mleczna pokazuje się już około 23.00 wschodząc od południowego horyzontu i w ciągu trwania nocy przechodząc przez zenit z grubsza około 24.00-1:00 w nocy. W sierpniu Drogę Mleczną zaobserwujemy już na samym początku nocy astronomicznej, ciągnącą się od południowego horyzontu przez Zenit aż w zasadzie na północny wschód. We wrześniu i październiku, nie zobaczymy już niestety centrum Drogi Mlecznej które chowa się z terenów Polski jeszcze przed zapadnięciem nocy astronomicznej, za to nadal możemy podziwiać piękne fragmenty naszej galaktyki zlokalizowane na przestrzeni gwiazdozbiorów łabędzia i orła. Będą one już co raz bardziej chyliły się w ciągu trwania nocy ku zachodowi. Wydłużająca się jednak noc będzie działała na naszą korzyść i obserwacje będziemy mogli zacząć wykonywać zdecydowanie wcześniej.


Podsumowując kiedy i gdzie szukać naszej galaktyki na nocnym niebie należy jeszcze wspomnieć o krytycznie ważnym aspekcie jakim jest poszukiwanie ciemnego nieba. Niestety w Polsce jest już nie wiele miejsc pozbawionych zanieczyszczenia światłem, ale odjechanie kilkanaście kilkadziesiąt kilometrów od większych miast, na tereny o mniejszym zaludnieniu powinno zdać egzamin i pozwolić nam na rozpoczęcie swojej przygody z obserwacjami i fotografowaniem naszej galaktyki. Wybierając miejsce w które się udamy na nocne obserwacje warto zerknąć na mapę zanieczyszczenia światłem: https://www.lightpollutionmap.info/ Za to w planowaniu i odnajdywaniu obiektów na nocnym niebie pomoże nam aplikacja Stellarium, która poza dostępnością na smartfony jest również dostępna w wersji na komputer.


Położenie Drogi Mlecznej w poszczególnych miesiącach od marca do kwietnia o północy,

Co potrzebuję by zrobić swoje pierwsze zdjęcie Drogi Mlecznej?

Oczywiście potrzebujemy aparatu. Aparat jednak aparatowi nie równy i to od tego jaki mamy będą w większości zależały nasze możliwości i efekty które uzyskamy. By jednak nie skupiać zbyt bardzo na sprzęcie i nie zniechęcać się na wejściu podstawową opcją którą potrzebujemy by zrobić takie zdjęcie to tryb manualny, aktualnie w większości posiadają go nawet aparaty z naszych telefonach komórkowych. I to tak naprawdę on jest konieczny do rozpoczęcia swojej przygody z fotografowaniem Drogi Mlecznej. Najlepiej będzie jeżeli posiadamy aparat z dużą matrycą (pełnoklatkowy), aparaty o odpowiednio mniejszych matrycach, czyli na przykład APS-C lub micro 4/3 będą radziły sobie nieznacznie gorzej. Najtrudniej zadowalające efekty będzie nam osiągnąć aparatami o małych matrycach takich jak małe kompakty czy nawet telefony komórkowe. Najważniejsze to jednak spróbować i wyrobić sobie własne doświadczenie. Kolejnym bardzo ważnym aspektem jest posiadanie jasnego obiektywu. Tutaj fantastycznie było by gdybyśmy posiadali obiektyw na przykład 24mm 1.4, to w zasadzie najlepsze szkło do fotografowania szerokich kadrów z nasza galaktyką. Ale sprawdzą się w zasadzie wszystkie ogniskowe pomiędzy 16mm a 50mm. Obiektywy o ogniskowych, krótszych niż 16mm będą zbyt ciemne by uzyskać zadowalające efekty, a o dłuższych będą mocno ograniczane przez krótki czas naświetlania jaki będziemy mogli ustawić bez śledzenia gwiazd. Kolejnym prawie koniecznym akcesorium które się nam przyda to statyw. Pozwoli nam on ustabilizować swoje ujęcia i wybrać wygodnie kadr. Napisałem jednak „prawie koniecznym” ponieważ na początku możemy w zasadzie w dowolny sposób ustabilizować nasz aparat kładąc go na podłożu(jest to jednak metoda z mocnymi ograniczeniami). Co bardzo ważne, do zaznaczenia to bez wątpienia nie uda się nam zrobić żadnego zdjęcia gwiazd z ręki i należy o tym pamiętać :)

By rozpocząć swoją przygodę z fotografowaniem Drogi Mlecznej wystarczy już podstawowa lustrzanka lub bezlusterkowiec, jednak pierwsze kroki to przede wszystkim opanowanie trybu manualnej ekspozycji.

Jak ustawić aparat - czas naświetlania?

W skrócie odpowiedź brzmi, im dłuższy tym lepszy, jednak są w tym stwierdzeniu pewne ograniczenia, w szczególności jeżeli fotografujemy z nieruchomego statywu i nie posiadamy montażu śledzącego ruch nieba. Czas naświetlania to pierwszy z 3 parametrów naszej ekspozycji. W zależności od ogniskowej i rozmiaru aparatu naszej matrycy z jakiego korzystamy sprawdzi się tutaj reguła 400(dawniej reguła 600). Pozwala ona wyliczyć maksymalny czas ekspozycji który da nam punktowe gwiazdy jeżeli nie mamy śledzenia nieba. Wylicza się go dzieląc 400 przez ogniskową naszego obiektywu przeliczoną ekwiwalent ogniskowej aparatu pełnoklatkowego. Przykład dla aparatu pełnoklatkowego i obiektywu 50mm: 400/50=8 Korzystając z aparatu pełnoklatkowego i obiektywu 50mm maksymalny czas naświetlania który na nam nieporuszone gwiazdy to 8s.


Przykład dla aparatu z matrycą aps-c(canon 1,6x) i obiektywu 50mm: 50x1.6=80

400/80= 5s

Dla ogniskowej 24mm dla aparatu pełnoklatkowego będzie to: 400/24= 16,6 (w teorii maksymalny czas to 16,6s jednak warto tu poeksperymentować i samemu ocenić czy musimy ograniczyć się do czasu 15s czy warto delikatnie go wydłużyć do 20s) Na aparatu z matrycą APS-C będzie to: 24x1.6=38,4 400/38,4=10,4 Tutaj można poeksperymentować z czasami 10 i 13s i samemu ocenić który z nich jest dla nas akceptowalny jeżeli chodzi o ślady gwiazd.

Jak ustawić aparat - przysłona?

Tutaj obowiązuje podobna zasada jak w przypadku czasu naświetlania; im większy otwór przysłony(im niższa jej wartość którą możemy ustawić) tym lepiej. To stwierdzenie ma niestety również pewnego rodzaju ograniczenie. Oczywiście najlepiej jest wybierać te jasne obiektywy z przysłoną 1.4, 2.0, 2.8, pozwolą one na dotarcie dużej ilości światła podczas otwarcia migawki do matrycy i lepsze efekty. Obiektywy otwarte do maksymalnej wartości przysłony mają jednak pewne wady i najczęstszą jest koma. Koma to wada optyczna obiektywów która sprawia że w rogach naszego zdjęcia gwiazdy przestają być punktowe a stają się rozjechanymi kreskami. Bardzo podobnie jest z aberracja chromatyczną, ta jednak w większości może być łatwo usunięta w programie do obróbki zdjęć. By ograniczyć te wady warto przymknąć nasz obiektyw o około 1 stopień EV, czyli w praktyce będzie to oznaczać że obiektyw 1.4 przymkniemy do 2.0, obiektyw 2.0 do 2.8 itd. Nie jest to jednak reguła i najlepiej samemu poeksperymentować z posiadanymi obiektywami i ustalić co jest dla nas akceptowalne. Warto też wspomnieć, że przy zdjęciach z nieruchomego statywu często warto poświęcić idealnie okrągłe gwiazdy w rogach kadru na rzecz większej ilości światła które wpuścimy do matrycy co przełoży się na lepszą jakość naszego obrazka.

Jak ustawić aparat - ISO?

ISO to chyba najbardziej ukochana przeze mnie wartość, a raczej temat Waszych pytań :) I jeżeli miałbym coś powiedzieć od siebie to na większość pytań mógłbym odpowiedzieć; dla aparatów pełnoklatkowych ustawcie ISO1600-6400, dla aparatów z matrycą APS-C nie więcej niż 1600-3200, a dla mniejszych matryc to 800 - 1600. To są według mnie dość realne granice ustawiania sensownego ISO i w zasadzie nie spotkałem jeszcze aparatu w którym miało by sens ustawianie większych wartości niż MAKSYMALNIE 12800(i mówię to o pełnych klatkach). Ponieważ zwiększając ISO tak naprawdę nie ma to nic wspólnego ze zwiększaniem czułości aparatu a jest to jedynie sztuczne generowane wzmocnienie sygnału które wiąże się ze wzrostem szumu i zwężeniem zakresu dynamicznego naszego zdjęcia co działa degradująca na jego jakość. Udanych łowów!

Centrum Drogi Mlecznej wschodzące nad Andami. Zdjęcie to pojedyncza ekspozycja Canonem 5Dmk4 z obiektywem 24mm f1.4L USM II, 20s, ISO3200, f/2.8


Jeżeli jesteś bardziej zainteresowany tematem fotografii Drogi Mlecznej to zapraszam Cię na mój kanał na YouTube, gdzie znajdziesz wiele podcastów/live'ów na ten temat. Znajdziesz mnie również na Facebook'u oraz Instagramie.

1,068 wyświetlenia
logo czarne.png
  • Black Facebook Icon
  • Black Instagram Icon

© 2018 Michał Ostaszewski